Blog

Psychokosmetologia w odpowiedzi na holistyczne ujęcie natury ludzkiej

„O szczęściu mówiłem. Że szczęścia trzeba szukać w sobie, a nie naokoło. Że nikt go człowiekowi nie da, jak sam sobie go nie da”.

Wiesław MyśliwskiKamień na kamieniu

 

Źródło zdjęcia: https://unsplash.com/photos/ZahNAl_Ic3o

Szczególnie mi bliskie jest holistyczne podejście do człowieka. Daje pełen jego obraz, zmusza do spojrzenia całościowego, głębokiego, wielowymiarowego. Traktuje jednostkę jako integralną całość i zakłada, że zdrowie człowieka zależy od wzajemnej interakcji sfery psychicznej i fizycznej.

Myślę, że nikogo nie trzeba przekonywać o wpływie złego stanu fizycznego na samopoczucie psychiczne i emocjonalne. Każdy z nas zapewne tego doświadczył. Ból głowy, przemęczenie czy wysoka temperatura skutecznie psują nam humor i trudno odnaleźć w sobie resztki dobrego nastroju.

Tak jak sfera fizyczna działa na naszą psychikę tak też stan emocjonalny i zmaganie się z chronicznym stresem oddziałują na nasze ciało, dając konkretne objawy somatyczne.

 

Źródło zdjęcia: https://unsplash.com/photos/CYN6x1FyPWs

Nie jest to oczywiście odkrycie współczesnego świata, bo już w IV w.p.Chr. Platon pisał, że nie trzeba brać się do leczenia głowy bez względu na ciało, a ciała nie próbować leczyć, zapominając o duszy. Mówił, że trzeba dbać o całość, bo jeśli ona nie jest w porządku, to i część nie będzie się dobrze czuła.

Choroby skóry zalicza się zwykle do psychosomatycznych, ponieważ w ich genezie i przebiegu istotną rolę odgrywają czynniki psychiczne. Ta wzajemna korelacja wynika ze ścisłej zależności układu nerwowego i skóry.

Niestety badania naukowe zdają się potwierdzać założenie, że stres w sposób istotny wpływa na wszystkie funkcje skóry, przyczynia się do różnych schorzeń, w tym – psychodermatoz, stąd też diagnoza wielowymiarowa może ułatwić i przyspieszyć proces terapeutyczny, nastawiony na wzmacnianie kompetencji życiowych oraz mechanizmów radzenia sobie ze stresem.

Źródło zdjęcia: https://unsplash.com/photos/yy3GonY48N0

Z tego względu ogromnie cieszy fakt, że współczesna kosmetologia postrzega zakres swojego działania holistycznie i interdyscyplinarnie. Rozwój psychokosmetologii i psychodermatologii daje nadzieję na skuteczne uporanie się z wieloma problemami skórnymi, które dotykają coraz większy procent społeczeństwa.

Kosmetologia holistyczna widzi klienta jako człowieka a nie jednostkę chorobową, ujmuje jego sferę emocjonalną, psychiczną, fizyczną a nawet duchową, skupia się na przyczynie dolegliwości a nie tylko na łagodzeniu i leczeniu objawów, kładzie nacisk na równowagę we wszystkich sferach życia, co jest podstawą osiągnięcia poprawy zdrowia.

Zanim trafimy do profesjonalnego gabinetu i oddamy się w ręce odpowiednio wyszkolonego kosmetologa możemy wprowadzić do swojego życia małe zmiany, przełamać rutynę, pobawić się w obserwatora własnych zachowań i przyzwyczajeń.

Źródło zdjęcia: https://unsplash.com/photos/ajzbkcRy-wU

Na dobry początek mam propozycję aby stać się uważnym. Jon Kabat-Zinn mówi, że „uważność” (mindfulness) to szczególnego rodzaju wolna od ocen świadomość tego, co dzieje się w danym momencie. Praktykowanie uważności pomaga w radzeniu sobie ze stresem i przykrymi konsekwencjami życia. Rzecz w tym by świadomie skierować swoją uwagę, na to co dzieje się w danej chwili, tu i teraz, bez analizowania przeszłości i wybiegania w przyszłość.

Może pamiętasz taką sytuację. Po ciężkim dniu spędzonym w pracy wracasz samochodem do domu. W głowie kłębią się myśli, analizujesz różne wydarzenia, przypominasz sobie usłyszane zdania, słowa, przeżywasz jeszcze raz emocje i zaistniałe sytuacje. Marzysz o kawie. Takiej jak lubisz. Świeżo zmielone ziarna, kawiarka zaczyna delikatnie szumieć, aromat wydobywa się z jej wnętrza i miłe dla ucha bulgotanie każe Ci przełknąć ślinę. W ulubionej filiżance czeka już spienione mleko. Jedziesz i myślisz o chwili z ulubionym napojem. Będzie pięknie!

Źródło zdjęcia: https://unsplash.com/photos/c2Y16tC3yO8

Już dawno jesteś w domu, codzienna krzątanina, pośpiech, „autopilot” włączony, nie trzeba nawet myśleć. Sięgasz po filiżankę a na jej dnie smętnie spogląda na Ciebie ostatni łyk zimnej kawy. A miało być tak pięknie. Może tak być, to zależy w dużej mierze od nas. Potrzebny jedynie mały trening. Trening uważności.

Czas na pracę domową.

Źródło zdjecia: https://unsplash.com/photos/buymYm3RQ3U

Zatrzymaj się, dotknij i poczuj, posmakuj, obejrzyj, zachwyć się, patrz aby widzieć, słuchaj żeby słyszeć. Raduj się z każdego wypitego łyka wyśmienitej kawy w ulubionej filiżance.

Autorstwa:

Aneta Kubiak

2 COMMENTS
Ania
Zgadzam się, bardzo mądrze napisane :)
    Shy Deer
    Bardzo się cieszymy, że wpis się spodobał! :-) Zapraszamy do kolejnych :-*

Leave a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *